28 września mieliśmy przyjemność uczestniczyć w pięcioosobowej delegacji w sesji o Narodowych Siłach Zbrojnych, którą zorganizowała grupa Młodzi Patrioci Chełm. Patronem wydarzenia był Związek Żołnierzy NSZ Okręg Lubelski, oraz Zarząd Główny Stowarzyszenia Społeczno-kombatanckiego WiN.
Sesja rozpoczęła się nadzwyczaj uroczyście, gdyż prezes Okręgu lubelskiego ZŻ NSZ Rafał Dobrowolski odznaczył medalami z okazji 70cio lecia istnienia NSZ: pana Jerzego Przysiężaka, pana Jerzego Masłowskiego oraz grupy; Młodzi Patrioci Chełm i Narodowa Łęczna.
Następnie rozpoczęły się wystąpienia zaproszonych prelegentów. Zaczął pan Kamil Sulej, który referował powstanie i działalność NSZ okręgu lubelskiego. Po nim głos zabrał pan Artur Borzęcki przedstawiając działalność NSZ w powiecie krasnostawskim. Na koniec pan Jerzy Masłowski wyłożył działalność podziemia narodowego na ziemi chełmskiej w latach 1939-46.
Kolejnym punktem sesji była projekcja filmu "Wołyniak", który przybliżał nam sylwetkę dowódcy jednego z oddziałów partyzanckich - Józefa Zadzierskiego ps. Wołyniak.
Na koniec był czas na zadawanie pytań oraz dyskusję. Okazało się, że na sali są osoby blisko spokrewnione z nieżyjącym już partyzantem. Warto wspomnieć, że krewni partyzanta wyrazili szczególną radość z powodu organizacji takiego wydarzenia. Ponadto upatrywały one w Młodych Patriotach Chełm osób, które będą mogły zajmować się mogiłą Bohatera.
Na sali zgromadziło się około 50 osób, w tym goście z organizacji jak: Narodowa Łęczna, AN Lublin, MW Lublin.
Dziękujemy za zaproszenie,Czołem Wielkiej Polsce!
czwartek, 3 października 2013
czwartek, 19 września 2013
Obchody 74 rocznicy napaści ZSRS na Polskę w Zamościu
Na obchody 74 rocznicy zdradzieckiej napaści Związku Sowieckiego na Polskę udaliśmy się do Zamościa. Wzięliśmy udział w uroczystościach obchodzonych w Rotundzie, gdzie liczną grupę stanowił formujący się ONR Zamość. Stojąc nieopodal Rotundy z daleka zobaczyliśmy grupę kilkudziesięciu młodych osób prowadzonych pod znakiem Falangi z dużą ilością biało-czerwonych flag. Narodowcy byli bardzo widoczni w oficjalnym pochodzie, który wyruszył spod pomnika Zamojskiego, a na, który my niestety nie zdążyliśmy.
Dołączyliśmy do ONRu pod Rotundą, gdzie miał odbyć się dalszy ceremoniał. Klimat tego wydarzenia był niesamowity. Rotunda zataczała ceglany krąg, na środku po obu stronach płyty pamiątkowej ustawiono stojaki z flagami. Między nimi łopotał wysoko na wietrze dumny sztandar biało-czerwony, za, którym stali żołnierzy Wojska Polskiego. Plac oświetlały płonące pochodnie. Liczne poczty sztandarowe, reprezentacje szkół, strzelcy, mieszkańcy i my, z na czoło wysuniętą Falangą. Dodatkowo z nieba lał się rzęsisty deszcz, co całkowicie dopełniło aury tego niezwykłego miejsca.
Po Apelu Poległych oraz złożeniu wieńców uroczystości zakończono. Ruszyliśmy z OeNeRem w grupie około 20 osób na starówkę, gdzie przypomnieliśmy mieszkańcom Zamościa o rocznicy kilkoma okrzykami. Na zakończenie dnia wraz z paroma kolegami z ONRu udaliśmy się do kina, gdzie obejrzeliśmy film Sierpniowe niebo. 63 dni chwały.Podsumowując klimat Rotundy zamojskiej i liczna grupa tworzącego się w tym mieście ONRu sprawiły, że ta rocznica szczególnie odcisnęła się w naszej pamięci. Mamy nadzieję, że współpraca z zamojskimi narodowcami będzie owocna, szczególnie, że oba miasta są bliskie sobie nie tylko geograficznie, ale także historycznie.
CWP!
Zdjęcia w dziale galeria: LINK
Dołączyliśmy do ONRu pod Rotundą, gdzie miał odbyć się dalszy ceremoniał. Klimat tego wydarzenia był niesamowity. Rotunda zataczała ceglany krąg, na środku po obu stronach płyty pamiątkowej ustawiono stojaki z flagami. Między nimi łopotał wysoko na wietrze dumny sztandar biało-czerwony, za, którym stali żołnierzy Wojska Polskiego. Plac oświetlały płonące pochodnie. Liczne poczty sztandarowe, reprezentacje szkół, strzelcy, mieszkańcy i my, z na czoło wysuniętą Falangą. Dodatkowo z nieba lał się rzęsisty deszcz, co całkowicie dopełniło aury tego niezwykłego miejsca.
Po Apelu Poległych oraz złożeniu wieńców uroczystości zakończono. Ruszyliśmy z OeNeRem w grupie około 20 osób na starówkę, gdzie przypomnieliśmy mieszkańcom Zamościa o rocznicy kilkoma okrzykami. Na zakończenie dnia wraz z paroma kolegami z ONRu udaliśmy się do kina, gdzie obejrzeliśmy film Sierpniowe niebo. 63 dni chwały.Podsumowując klimat Rotundy zamojskiej i liczna grupa tworzącego się w tym mieście ONRu sprawiły, że ta rocznica szczególnie odcisnęła się w naszej pamięci. Mamy nadzieję, że współpraca z zamojskimi narodowcami będzie owocna, szczególnie, że oba miasta są bliskie sobie nie tylko geograficznie, ale także historycznie.
CWP!
Zdjęcia w dziale galeria: LINK
wtorek, 17 września 2013
VI Rekonstrukcja Bitew pod Tomaszowem Lubelskim - Galeria
Przedstawiamy kilka fotografii własnych z uroczystości na Cmentarzu Wojennym, oraz przeprowadzonej przez nas akcji zapalenia zniczy.
Ponadto zachęcamy do obejrzenia fotorelacji z Rekonstrukcji historycznej autorstwa Pani Teresy Rębisz:
FOTORELACJA
"Ocalić od zapomnienia" VI Rekonstrukcja Historyczna Bitew pod Tomaszowem Lubelskim
Rekonstrukcje Bitew pod Tomaszowem Lubelskim wrastają od kilku lat w tradycje naszego miasta. Jest, to wydarzenie, które przyciąga uwagę nie tylko mieszkańców miasta i okolic, ale także ludzi z innych rejonów Polski. Liczne grupy rekonstrukcyjne, mocna pirotechnika, a także duża ilość sprzętu wojskowego decydują o corocznym dużym zainteresowaniu tym wydarzeniem.
Rekonstrukcja ma duży wpływ na kształtowanie się świadomości tożsamościowej wśród Polaków. Rzadko losy Żołnierza polskiego przedstawiane są w tak atrakcyjny dla młodzieży sposób. Budzenie świadomości historycznej jest niewątpliwie celem tego wydarzenia. Warto dodać, że z roku na rok da się zauważyć coraz odważniejsze przedstawianie prawdy historycznej. W tym roku obok rekonstrukcji pierwszej Bitwy pod Tomaszowem Lubelskim (17-20 IX 39 r.) miało miejsce także odtworzenie (po raz pierwszy) starć z wbijającą II Rzeczpospolitej nóż w plecy Armią Czerwoną. Przedstawiono atak wojsk sowieckich na Strażnicę Korpusu Ochrony Pogranicza z dnia 17 września.
Poza samą rekonstrukcją, która - nie ukrywajmy - odbywa się raczej w klimacie festynu organizatorzy jak co roku zadbali o szerszy wymiar tego ważnego wydarzenia. Pełny jego plan dostępny jest na plakacie . My skupimy się na kilku kwestiach w ramach naszego aktywizmu.
Pierwszym miłym zaskoczeniem był koncert dobrze znanego nam zespołu Forteca. Skierowany był on do uczniów szkół i odbywał się o godzinie 11 rano w piątek, ale mimo tego udało nam się zjawić w kilka osob. Forteca wykonała akustycznie kilka swoich świetnych kawałków. Występ rozpoczęli wymownym "Kto dziś upomni się o pamięć?", kontynuowali takimi numerami jak m.in.: "Żołnierze Wyklęci - Niezłomni Żołnierze", "Ochotnik", czy "Obrona Poczty Polskiej". Pojawiło się kilka utworów, które wykorzystują teksty wierszy polskich poetów: "Polska Mowa" Władysława Bełzy, "Orlątko" Artura Oppmana, "Bezimieńcom" Tadeusza Hiża, czy "Elegia o Chłopcu polskim" K.K. Baczyńskiego. Koncert zakończył cover znanej każdemu "Szarej Piechoty". Wszystkie utwory poprzedzone był krótkim wstępem słownym, w którym wokalista wprowadzał w klimat kawałka. Byliśmy zdziwieni zafascynowaniem muzyką Fortecy przez młodzież gimnazjalną, która przecież z reguły chodzi na takie wydarzenia z powodu zwolnienia z lekcji. Przekonaliśmy się, że dobrze przedstawiona historia wciąż może zainteresować, a Forteca jest absolutnym mistrzem przekazu. Młodzież zebrana na sali reagowała żywo i spontanicznie. Dało wyczuć się zainteresowanie muzyką, niejednokrotnie widownia sama inicjowała klaskanie w rytm piosenek.
Bez wątpienia taki sposób przedstawienia zagadnień, które w szkołach są marginalizowane bądź całkowicie pomijane wpłynie na świadomość młodego pokolenia. Zainteresuje także poezją, którą Forteca znakomicie wykorzystuje w swoich utworach.
Po koncercie odbyła się projekcja filmu "Ucieczka z piekła. Śladami Witolda Pileckiego". To też ważny element edukacji historycznej, który zlał się w czasie z niedawnym awansem Witolda Pileckiego do stopnia pułkownika oraz podjęciem decyzji o wybudowaniu jego pomnika w Warszawie. Jest niezwykle ważne, aby wpajać młodzieży wzorce tak wybitnych Polaków-Patriotów.
Tego samego wieczoru dzięki uprzejmości członków Fortecy oraz Jednostki Strzeleckiej 2019 w Tomaszowie Lubelskim mieliśmy okazję wziąć udział w kameralnym spotkaniu. Było ono okraszone muzyką, którą wykonywali zarówno członkowie Fortecy, jak i Strzelcy. Co ciekawe ci drudzy również posiadają rozległy repertuar, który często komponowany jest przez nich samych.
W sobotę wzięliśmy udział w Mszy Świętej w intencji poległych Obrońców Ojczyzny. Następnie miał miejsce przemarsz na Cmentarz Wojenny, na którym w oficjalnym ceremoniale złożyliśmy wieniec. Po zakończeniu uroczystości zapaliliśmy znicze na wszystkich mogiłach żołnierzy, pomnikach oraz tablicach. Ominęliśmy oczywiście hańbiący pomnik żołnierzy Armii Czerwonej, który niestety znajduje się na cmentarzu. Na szczęście nie widzieliśmy na, nim żadnego znicza, co świadczy o stosunku mieszkańców do komunistycznego okupanta.
W niedziele miał miejsce najbardziej medialny punkt obchodów. Rekonstrukcja jak zawsze ściągnęła dużą liczbę widzów. Obecni byli Żołnierze i Strzelcy. Miłym zaskoczeniem dla nas była dużo mocniejsza niż w ubiegłym roku pirotechnika. Unoszący się w powietrzu pył i zapach siarki odtwarzał, choć trochę klimat tamtych dni. W końcu doczekaliśmy się także odegrania epizodu z ataku ZSRR na Polskę. Nasze wątpliwości budził, natomiast fakt sprzedawania symboli komunistycznych na rozstawionych straganach z militariami. Rozumiemy sens rekonstrukcji, zasadność używania tych symboli przez rekonstruktorów. Jedak wystawianie na sprzedaż jednego rodzaju przedmiotu tylko z symbolami komunistycznymi jest zastanawiające. Mamy nadzieję, że te przedmioty nie cieszyły się popularnością.
Po rekonstrukcji mieliśmy okazję do bliższego poznania się z członkami reorganizującego się oddziału ONR Zamość.
Warto pochwalić także czujność Strzelców, którzy nie dopuścili do powtórzenia się scenariusza z ubiegłego roku, kiedy to na scenie wisiało Godło pozbawione korony. Szybka interwencja doprowadziła do "znalezienia się" tego niezbędnego symbolu niepodległej Polski.
Podsumowując polecamy wszystkim udział w przyszłych rekonstrukcjach. Mamy nadzieję, że wydarzenia te będą z roku na rok coraz bardziej atrakcyjne. Zachęcamy także do udziału nie tylko w samej rekonstrukcji militarnej, ale pełnym programie obchodów. Pamiętajmy także, że Żołnierze zasługują na naszą pamięć nie raz na rok, ale każdego dnia.
Cześć i Chwała Bohaterom!
piątek, 13 września 2013
UCZCZIJ BOHATERÓW!
Dzisiaj o godzinie 15 w "Nowym Kościele" zostanie odprawiona msza święta w intencji poległych Obrońców Ojczyzny.
Następnie o 16 rusza marsz na Cmentarz Wojskowy. Po dotarciu na miejsce odbędzie się ceremoniał złożenia wieńców.
Po uroczystościach chcemy zapalić znicze na wszystkich grobach i pomnikach żołnierskich na Cmentarzu.
Zapraszamy do wzięcia udziału w uroczystościach.
Zachęcamy także do pomocy w zapalaniu zniczy, gdyż taki symboliczny
gest może znacznie przybliżyć nas do bohaterów tamtych dni. Stojąc nad
grobem i wpatrując się w nazwisko poległego, któremu oddajemy hołd
zdajemy sobie sprawę, że dla nas poświęcali życie zwykli ludzie, którzy
dokonywali niezwykłych rzeczy.
Nie są to przecież postacie z
książek Tolkiena, R.R. Martina, czy Sapkowskiego, a prawdziwi ludzie.
Ludzie, którzy nie są obdarzeni żadnymi "super mocami" z komiksów, czy
filmów. A jednak mówimy o nich jako o bohaterach. W popkulturę weszło na
stałe słowo "super-bohater". Super-bohaterów określa się jako postacie
niepokonane, silne, sprytne, wręcz idealne. Mimo to nieistniejące, choć
chętnie chwytane przez młodzież i przenoszone do życia codziennego,
jakby prawdziwe. Tymczasem w historii naszego kraju mamy przecież
prawdziwych bohaterów. Nie potrzebujemy supermana, batmana, ironmana
itd. Nie musimy sięgać do popkultury, aby odnaleźć ich obok siebie.
Niewielu zastanawia się nad losami ludzi, którzy spoczywają na
miejscowych cmentarzach, a którzy polegli w obronie Ojczyzny. Jak bowiem
nazwiemy bohaterstwo? Czy oddanie życia za Ojczyznę przy alternatywie
poddania się, czy nawet kolaboracji nim nie jest? Pamiętajmy, że pośród
tysięcy nabojów przecinających powietrze każdy mógł trafić w dowolnego
żołnierza. Człowiek, który stawał do walki mógł zaznać śmiertelnej kuli
w każdej bitwie. Równie w pierwszej, co w setnej, lub żadnej. To
zależało od wielu czynników, w dużej mierze od szczęścia. Jako bohatera
musimy więc traktować zarówno tego, który wpisał się w historię wieloma
bitwami, jak i tego, który poległ w (na przykład:) pierwszych dniach
Kampanii Wrześniowej. Obaj ci ludzie zdobyli się przecież na wolę
najwyższego poświęcenia, dlatego winniśmy pamiętać o każdym, kto ruszył walczyć
za Ojczyznę.
wtorek, 10 września 2013
Lokalny patriotyzm - jak działać i dlaczego warto?
Rzeczypospolita Polska powinna być najwyższym dobrem dla każdego z nas. Nie możemy jej traktować jako abstrakcji, jedynie jako miejsca, gdzie żyjemy i gdzie ciężko jest cokolwiek zrobić lub załatwić bez znajomości. My, naród jako najwyższy suweren w państwie a więc także każda jednostka składająca się na populację Polaków mamy moralny obowiązek dbać o Nią oraz wypełnić testament przodków i to niezależnie od poglądów politycznych, wyznawanej religii czy płci. Polskę powinniśmy traktować jak naszą matkę. To ona pozwala nam żyć i rozwijać się na jej chwałę. Słowa te nie powinny stanowić abstrakcji ale winny być wyrazem świadomości i dążeń szczególnie młodego pokolenia.
Oczywiście samemu ciężko jest coś zdziałać, szczególnie w kontekście całej Polski. Dlatego dla osób, które kochają swój kraj a więc także swoją okolicę, miejscowość, gminę czy powiat istnieje niepowtarzalna okazja aby to uczucie wyrazić. Każdy z nas chodząc na wybory, płacąc podatki czy reprezentując godnie nasz kraj za granicą jest patriotą w skali makro, jednak nie możemy zapominać także o patriotyzmie w skali mikro. Powstaje pytanie czym jest patriotyzm lokalny oraz kim jest lokalny patriota? Ja tę kwestię postrzegam w szerokim kontekście. Przede wszystkim oznacza on pamięć o miejscu, w którym się urodziłem, o moim mieście. Ale również o mojej dzielnicy, domu w którym mieszkam. Wyraża się on również w szacunku wobec rodziców i rodziny. Wobec osób, które pomagały mi się rozwijać.
We wdzięcznej pamięci o moich pierwszych nauczycielach i wychowawcach, o ludziach którzy powoli wprowadzali mnie w coraz doroślejsze życie. Lokalny patriotyzm może się również wyrażać w trosce o sprawy mojego miasta. Jego los nie może dla mnie pozostawać obojętny. Powinienem orientować się z jakimi problemami zmaga się moje miasto, czy jestem w stanie jakoś mu pomóc. W sferze ekologicznej patriotyzm jawi się jako dbanie o "zielone płuca" mojego osiedla czy dzielnicy. Kwestią oczywistą wydaje się dbanie o to aby nie istniały nielegalne wysypiska śmieci w mojej okolicy czy choćby najprostsza sprawa jak uprzątnięcie chodnika przed domem ze śniegu w zimie czy skoszenie trawnika latem. W aspekcie sportowym lokalny patriotyzm może wyrażać się poprzez doping oraz wspieranie swojej ukochanej drużyny sportowej, niezależnie od szczebla rozgrywek, na jakim rywalizuje. Udział w lokalnych świętach patriotycznych jak np. odsłonięcie pomnika czy tablicy osoby związanej z regionem również możemy zaliczyć do postaw patriotycznych. Bardzo ambitnym i wymagającym poświęcenia swego wolnego czasu pomysłem na lokalną aktywność może być zadbanie o opuszczony grób czy krzyż stojący w lesie, upamiętniający jakiegoś zmarłego żołnierza, który prawdopodobnie przelewał krew również za moją wolność. Pomysłem godnym uwagi może być również założenie koła miłośników danej ziemi dbających o kwestie historyczne i społeczne związane ze sprawami regionu. Również udział w związkach strzeleckich czy ZHP powinien być respektowany i w najwyższym stopniu szanowany jako wyraz troski i aktywna działalność na rzecz Ojczyzny.
Skoro już wiemy jak można działać powstaje chyba jeszcze ważniejsze pytanie, czy warto i dlaczego warto działać lokalnie ?
Jak pisał Roman Dmowski w "Myślach nowoczesnego Polaka" najgorszą rzeczą, która trapi nas jako naród jest bierność. Niechęć do podejmowania jakichkolwiek działań, a już zwłaszcza nie przynoszących nam wymiernych korzyści. I właśnie tę bierność musimy w sobie zwalczać i aktywizować również inne osoby, które dotąd nie były w danej dziedzinie aktywne. Jeżeli komuś na prawdę zależy na Polsce, to działalność dla Niej powinien zacząć na niwie lokalnej. Powinien podejmować działania mające na celu upiększenie, wzrost i rozwój swojej "małej Ojczyzny". Nie możemy przechodzić od razu do skali makro, jeśli nie dokonaliśmy jeszcze niczego w skali mikro. Ale dlaczego tak na prawdę warto działać lokalnie ? Czy ja będę miał z tego jakieś korzyści? Zapewne wiele osób zadaje sobie takie pytanie. Zależy jak na to spojrzymy. Należy pamiętać, że działając dla dobra i na chwałę Ojczyzny działamy również dla samych siebie. Żeby to zrozumieć należy popatrzeć w kontekście skutków naszych działań, które pojawią się w przyszłości. Żadna praca dla lokalnej społeczności nie idzie na darmo. Dlaczego ? Ponieważ dajemy innym przykłada aktywnego działania i zmuszamy ich do myślenia. Każdy z nas wie,że Polaków nie zdobywa sie siłą ale sercem. Jeśli ktoś kocha okolicę, w której mieszka na pewno będzie dążył do jej rozwoju. A może to właśnie nasze starania skłonią kogoś do podjęcia takiej działalności ? Musimy również pamiętać o naszym potomstwie , to im musimy stworzyć lepszą przyszłość. Działając lokalnie może się również do tego w znaczym stopniu przyczynić. Nie możemy się jedynie ograniczać do "tu i teraz". Nasz trud w budowanie dobrobytu i dbałości o Polskę lokalną musi przynieść efekty, o czym jestem głęboko przekonany.
Polska lokalna jak i Polska w skali makro powinny być dla nas czymś wyjątkowym i stanowić dla nas nadrzędną wartość. Polska potrzebuje dzisiaj lokalnego aktywizmu. Nie możemy dać się uwieść kolejnym utopiom o jednym, szczęśliwym europejskim państwie. Musimy dbać o dziedzictwo naszych przodków oraz przyszłość naszych dzieci.
Zachęcamy wszystkich do lokalnej aktywności, do dbania o nasz wspólny dom.
Niech żyje Polska !
Oczywiście samemu ciężko jest coś zdziałać, szczególnie w kontekście całej Polski. Dlatego dla osób, które kochają swój kraj a więc także swoją okolicę, miejscowość, gminę czy powiat istnieje niepowtarzalna okazja aby to uczucie wyrazić. Każdy z nas chodząc na wybory, płacąc podatki czy reprezentując godnie nasz kraj za granicą jest patriotą w skali makro, jednak nie możemy zapominać także o patriotyzmie w skali mikro. Powstaje pytanie czym jest patriotyzm lokalny oraz kim jest lokalny patriota? Ja tę kwestię postrzegam w szerokim kontekście. Przede wszystkim oznacza on pamięć o miejscu, w którym się urodziłem, o moim mieście. Ale również o mojej dzielnicy, domu w którym mieszkam. Wyraża się on również w szacunku wobec rodziców i rodziny. Wobec osób, które pomagały mi się rozwijać.
We wdzięcznej pamięci o moich pierwszych nauczycielach i wychowawcach, o ludziach którzy powoli wprowadzali mnie w coraz doroślejsze życie. Lokalny patriotyzm może się również wyrażać w trosce o sprawy mojego miasta. Jego los nie może dla mnie pozostawać obojętny. Powinienem orientować się z jakimi problemami zmaga się moje miasto, czy jestem w stanie jakoś mu pomóc. W sferze ekologicznej patriotyzm jawi się jako dbanie o "zielone płuca" mojego osiedla czy dzielnicy. Kwestią oczywistą wydaje się dbanie o to aby nie istniały nielegalne wysypiska śmieci w mojej okolicy czy choćby najprostsza sprawa jak uprzątnięcie chodnika przed domem ze śniegu w zimie czy skoszenie trawnika latem. W aspekcie sportowym lokalny patriotyzm może wyrażać się poprzez doping oraz wspieranie swojej ukochanej drużyny sportowej, niezależnie od szczebla rozgrywek, na jakim rywalizuje. Udział w lokalnych świętach patriotycznych jak np. odsłonięcie pomnika czy tablicy osoby związanej z regionem również możemy zaliczyć do postaw patriotycznych. Bardzo ambitnym i wymagającym poświęcenia swego wolnego czasu pomysłem na lokalną aktywność może być zadbanie o opuszczony grób czy krzyż stojący w lesie, upamiętniający jakiegoś zmarłego żołnierza, który prawdopodobnie przelewał krew również za moją wolność. Pomysłem godnym uwagi może być również założenie koła miłośników danej ziemi dbających o kwestie historyczne i społeczne związane ze sprawami regionu. Również udział w związkach strzeleckich czy ZHP powinien być respektowany i w najwyższym stopniu szanowany jako wyraz troski i aktywna działalność na rzecz Ojczyzny.
Skoro już wiemy jak można działać powstaje chyba jeszcze ważniejsze pytanie, czy warto i dlaczego warto działać lokalnie ?
Jak pisał Roman Dmowski w "Myślach nowoczesnego Polaka" najgorszą rzeczą, która trapi nas jako naród jest bierność. Niechęć do podejmowania jakichkolwiek działań, a już zwłaszcza nie przynoszących nam wymiernych korzyści. I właśnie tę bierność musimy w sobie zwalczać i aktywizować również inne osoby, które dotąd nie były w danej dziedzinie aktywne. Jeżeli komuś na prawdę zależy na Polsce, to działalność dla Niej powinien zacząć na niwie lokalnej. Powinien podejmować działania mające na celu upiększenie, wzrost i rozwój swojej "małej Ojczyzny". Nie możemy przechodzić od razu do skali makro, jeśli nie dokonaliśmy jeszcze niczego w skali mikro. Ale dlaczego tak na prawdę warto działać lokalnie ? Czy ja będę miał z tego jakieś korzyści? Zapewne wiele osób zadaje sobie takie pytanie. Zależy jak na to spojrzymy. Należy pamiętać, że działając dla dobra i na chwałę Ojczyzny działamy również dla samych siebie. Żeby to zrozumieć należy popatrzeć w kontekście skutków naszych działań, które pojawią się w przyszłości. Żadna praca dla lokalnej społeczności nie idzie na darmo. Dlaczego ? Ponieważ dajemy innym przykłada aktywnego działania i zmuszamy ich do myślenia. Każdy z nas wie,że Polaków nie zdobywa sie siłą ale sercem. Jeśli ktoś kocha okolicę, w której mieszka na pewno będzie dążył do jej rozwoju. A może to właśnie nasze starania skłonią kogoś do podjęcia takiej działalności ? Musimy również pamiętać o naszym potomstwie , to im musimy stworzyć lepszą przyszłość. Działając lokalnie może się również do tego w znaczym stopniu przyczynić. Nie możemy się jedynie ograniczać do "tu i teraz". Nasz trud w budowanie dobrobytu i dbałości o Polskę lokalną musi przynieść efekty, o czym jestem głęboko przekonany.
Polska lokalna jak i Polska w skali makro powinny być dla nas czymś wyjątkowym i stanowić dla nas nadrzędną wartość. Polska potrzebuje dzisiaj lokalnego aktywizmu. Nie możemy dać się uwieść kolejnym utopiom o jednym, szczęśliwym europejskim państwie. Musimy dbać o dziedzictwo naszych przodków oraz przyszłość naszych dzieci.
Zachęcamy wszystkich do lokalnej aktywności, do dbania o nasz wspólny dom.
Niech żyje Polska !
Subskrybuj:
Posty (Atom)



